Tkalnia Mechaniczna Jana Słamy


Jan Słama urodził się 7 stycznia 1881 r. w Warszawie. Jego żoną była Matylda z Tuczków. W oficjalnych urzędowych dokumentach posługiwała się imieniem Amalia.  Być może pochodziła z Kucowa. Niestety nie wiem o niej zbyt wiele. Jak również nie znam daty ich ślubu.

left

Jan Słama razem z bratem Józefem prowadzili w Łodzi firmy zajmujące się szyciem fartuchów, bielizny, halek oraz tzw. purpurów pościelowych itp. Materiał do szycia sprowadzali od zelowskich tkaczy. Początkowo były to firmy rodzinne, prowadzone w mieszkaniach przy Piotrkowskiej 261 w Łodzi, potem przy Piotrkowskiej 243, gdzie był pierwszy sklep Słamów. Kolejny sklep mieścił się przy Piotrkowskiej 21 i działał jeszcze kilka lat po II Wojnie Światowej i prowadzony był przez syna Józefa, również Jana (Mirosława).

W 1922 roku Jan Słama uruchamia szwalnię chałupniczą przy ul. Zierskiej 16 – Firma Jan Słama – Wyrób własny i sprzedaż towarów bławatnych fartuchów i bielizny – zarejestrowana  jako przedsiębiorstwo dopiero w 1938 r.

Pieczątka firmy Jana Słamy dokumentów rejestrowych z 1938 r.

W 1927 kolejną szwalnię uruchomił, w nieistniejącej już kamienicy, przy ul. Sienkiewicza 93 w Łodzi. Zatrudniał tam 6 szwaczek. W tej samej lokalizacji mieścił się prowadzony przez niego sklep galanteryjny. Sklep był zarejestrowany na Jana Słamę i jego żonę Amalię (Matyldę) Tuczek. 

Przed uruchomieniem Tkalni Mechanicznej, Jan Słama współpracował (zlecał) tkanie tkanin zelowskim chałupnikom. Sprzedaż wyprodukowanego materiału prowadził w Łodzi w sklepie przy Zgierskiej 16 oraz w Warszawie – Wronia 52.

W 1935 roku Jan rejestruje Tkalnię Mechaniczną w Zelowie przy ul. Marszałka Śmigłego-Rydza 53 (Piotrkowska 53). Działał ona prawdopodobnie również w czasie II Wojny światowej.  Z relacji zawartych w książce „49 listów z powodu braci czeskich” wnika, że w momencie zakończenia wojny oraz przejęcia fabryki w jej drzwiach nie było zamków, osnowy były zerwane, a żarówki rozbite.

Tkalnia Mechaniczna “Jan Słama” w Zelowie została przejęta pod zarząd państwowy 1 lutego 1945 r. Później weszła w skład Zelowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego. 

Pieczątka pochodzi z protokołów przejęcia Tkalni Mechanicznej pod zarząd Łódzkiego Zrzeszenia Przemysłu Bawełnianego

Poniżej zdjęcie grupy pracowników fabryki, wykonane na jej podwórzu przed II Wojną Światową.

W jednym z wydań Echo Tureckie (Echo Tureckie : pismo poświęcone sprawom powiatu tureckiego i okolicy R. 15, nr 52 (25 grudnia 1938) = nr 805) znalazłam ogłoszenie, że w Tkalni Mechanicznej Jan Słama w Zelowie są  miejsca wolne dla wykwalifikowanych tkaczy niepodległościowców.

Z fabryką na Piotrkowskiej związany był też pastor Jan Jelinek  – który jako nastolatek (od ok. 1927) pomagał ojcu i prowadził księgowości firmy Jana Słamy, a po powrocie z trzyletniej nauki w Czechach, zarządzał fabryką do czasu wyjazdu na Wołyń w 1937 r.  https://www.volynaci.cz/volynsti-cesi/7791/

“Byl vychován v evangelické víře a veden k českému vlastenectví. Již jako chlapec vedl účetnictví firmy Jan Sláma, která se zabývala textilním průmyslem, nejprve formou rozptýlených manufaktur, potom továrny. […] Potom působil jako ředitel textilní továrny v rodném Zelově. “ https://www.volynaci.cz/volynsti-cesi/7791/

“Po návratu do Zelova pracoval v české firmě Jan Sláma, kde byl zaměstnán také jeho otec. Firma se zabývala textilním průmyslem. Jan Jelínek brzy dostal na starost účetnictví. „Tak jsem se vrátil, protože otec potřeboval. Měl nějakou práci továrníka a potřeboval počitáře. A já na těch čtrnáct roků už jsem to dost uměl, takže pro mě nebylo těžké to počítat a vést (účetnictví).“ https://www.pametnaroda.cz/cs/jelinek-jan-20090623-0

Jan Jelinek nazywany jest “zelowskim Schindlerem” z powodu pomocy jakiej udzielał w czasie II Wojny Światowej zarówno Żydom, Polakom, Ukraińcom czy Niemcom. Mówił, że nie widzi Żyda, widzi człowieka.  Uratował ok. 40 osób. Po wojnie wyjechał do Czechosłowacji, jednak przez wiele lat nie mógł tam prowadzić posługi duszpasterskiej. Pracował w fabryce farb i lakierów.

Na terenie Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Zelowie w 2022 r. została odsłonięta tablica upamiętniająca ks. Jana Jelinka

Jak wszyscy wiedzą, Jan Słama w 1936 udostępnił część terenu przyległego do fabryki na boisko piłkarskie dla zelowskiego klubu sportowego. Po wojnie został ten teren odkupiony przez Państwa Zagalskich, od których odkupiła go Gmina Zelów.

Jan Słama był członkiem łódzkiej YMCA, której siedziba początkowo mieściła się w kamienicy przy Piotrkowskiej 243 w Łodzi. W której przez wiele lat jego brat Józef prowadził sklep i szwalnię.

Był również członkiem Izby Przemysłowo-Handlowej w Łodzi – (informacja za rok rok 1939).

Razem z żoną Amalią Matyldą Tuczek (urodzoną w 1883 r. w Pabianicach) był zaangażowany w życie łódzkiej parafii Ewangelicko-Reformowanej. Podobnie jak jego brat Józef i szwagierka Maria. Wymienieni zostali w spisie parafian w książce ks. Kazimierza Bema “Słownik biograficzny duchownych ewangelicko-reformowanych Pastorzy i diakonisy Jednoty Małopolskiej i Jednoty Warszawskiej 1815-1939”. W książce tej dostępny jest życiorys ks. Jerzego Jelena oraz ks. Emila Jelinka. Fragment z życiorysem ks. Jelena znajdziecie tu – semper.pl/okladki/bem_semko.pdf

Mieli dwie córki: Martę i Lidię. Marta wyszła za mąż za ks. Emila Jelinka. W czasie II Wojny Światowej mieszkała wraz z mężem w Warszawie. Po wojnie razem z synami wyemigrowali do Czechosłowacji. Ks. Jelinek najpierw był duchownym parafii w miejscowości Nejdek, a następnie aż do śmierci w 1979 . w mieście Cernilov w Czechosłowacji.

Prawdopodobnie tuż po zakończeniu wojny Jan i Amalia Słamowie razem z córką Lidią wyemigrowali do Czechosłowacji.

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *